przez jumbo » Pią Sty 15, 2010 5:15 pm
Koń to stara klacz przeznaczona na kiełbasy,która oni uratowali no i przywiazana do niej koza ktora ostatnio zjadla jej ogon.Tak że bidula nie ma szans na to zeby ktoś ją kupil albo wzial do pracy.Dom u Ewy jest jej jedyną szansa tak jak i dla kozy,kot to zwykly dachowiec,na szczęscie ja jestem walnieta kociara i bedzie mial u mnie dozywocie o ile tylko nie urzadzi armagedonu z moim kocurem,wtedy bedzie trzeba myslec,ale mam nadzieje ze chlopak wykaze sie rozumem.A pies to Ch.Pl ma 2,5 roku,HDA,jest po konstancji LWi moim Lukim,niestety jest domonantem szkolonym na stroza domostwa tak ze wymaga wprawnej ręki,z tego co wiem jak kocha to na zaboj,no i nie zgodzi sie z innym samcem,
Jak na razie musze powiedzec ze jest pelna mobilizacja,pieniadze płyna w miarę mozliwosci dających,jeszcze raz dziekujemy wszystkim i mamy nadzieje,ze to nie koniec